poniedziałek, 11 marca 2013

my children, my precious


Nie umiem zrobić kartki czy pudełka (nie wspomnę o literkach) na zamówienie automatycznie. Zawsze zastanawiam się w trakcie pracy czy wszystko jest idealne, przecież robię coś dla kogoś wyjątkowego! W każdej pracy pozostaje cząstka mnie. Czasami niektóre zamówienia mam jeszcze długo w pamięci, czuję się z nimi emocjonalnie związana (odpowiedzialna jak za własne dzieci). Czy się sprawdziły?  Kartki, pudełka bywają prezentem z różnych powodów...









Brak komentarzy: